You are currently viewing Taryfa dynamiczna + Home Assistant i boneIO – jak automatycznie kupować prąd, gdy jest najtańszy?

Taryfa dynamiczna + Home Assistant i boneIO – jak automatycznie kupować prąd, gdy jest najtańszy?

Taryfy dynamiczne zaczynają coraz częściej pojawiać się w dyskusjach o fotowoltaice, magazynach energii, pompach ciepła i samochodach elektrycznych.

I bardzo dobrze.

Problem w tym, że sama zmiana umowy ze sprzedawcą energii nie spowoduje automatycznie niższych rachunków.

Jeżeli najtańszy prąd jest między 12:00 a 14:00, a największe zużycie Twojego domu przypada między 18:00 a 21:00, to sama taryfa niewiele zmieni.

Kluczowa jest możliwość:

przesunięcia poboru energii na godziny, kiedy prąd jest tani.

A właśnie tutaj zaczynają się ogromne możliwości:

Home Assistant + boneIO + dobrze zaprojektowana instalacja elektryczna.

Dom może znać ceny energii na kolejne godziny, produkcję fotowoltaiki, stan magazynu, temperaturę, zapotrzebowanie pompy ciepła, stan samochodu elektrycznego i obecność domowników.

A później sam zdecydować:

„Teraz prąd jest tani. Ładujemy samochód, grzejemy CWU i magazyn energii.”

albo:

„Teraz energia jest droga. Wstrzymujemy odbiorniki, które mogą poczekać.”

I właśnie wtedy taryfa dynamiczna zaczyna robić się naprawdę interesująca.

Jeżeli budujesz dom i chcesz przygotować instalację pod takie zarządzanie energią:

📩 kontakt@domnapilota.pl

Mogę zaprojektować nie tylko boneIO i Home Assistanta, ale również elektrykę, pomiary energii, komunikację z HVAC, PV, magazynem energii i ładowarką EV tak, żeby na końcu cały dom rzeczywiście ze sobą współpracował.


Taryfa dynamiczna – o co właściwie chodzi?

W klasycznej taryfie G11 cena energii jest zasadniczo taka sama niezależnie od godziny poboru.

Przy taryfie dynamicznej cena sprzedaży energii zmienia się wraz z sytuacją na rynku.

Kiedy energii jest dużo – na przykład przy wysokiej produkcji z fotowoltaiki albo energetyki wiatrowej – ceny mogą być niskie.

Kiedy zapotrzebowanie rośnie, a produkcji jest mniej, cena może rosnąć.

W skrajnych sytuacjach ceny hurtowe mogą być nawet ujemne.

Urząd Regulacji Energetyki wprost wskazuje, że oferty dynamiczne są szczególnie skierowane do odbiorców, którzy potrafią przesuwać swoje zużycie na okresy niższych cen oraz ograniczać pobór w godzinach najdroższych.

I to jest najważniejsze zdanie w całym artykule.

Nie:

„mam taryfę dynamiczną”.

Tylko:

„potrafię dynamicznie sterować poborem energii”.


Mała korekta dotycząca taryf dynamicznych w Polsce

W materiałach krążących obecnie po internecie można spotkać informację, że od 1 stycznia 2026 roku każdy sprzedawca energii musi oferować taryfę dynamiczną.

Nie do końca.

Obowiązek oferowania umów z ceną dynamiczną obowiązuje od 24 sierpnia 2024 roku i dotyczy sprzedawców energii obsługujących co najmniej 200 tys. odbiorców końcowych. Mniejsi sprzedawcy również mogą mieć takie oferty, ale nie wynika to z tego samego obowiązku ustawowego.

W standardowym modelu prawnym możliwość rozliczania według ceny dynamicznej jest też powiązana z licznikiem zdalnego odczytu.

Czyli sama technologia już istnieje.

Teraz największym problemem zaczyna być:

jak wykorzystać ją w domu?


Ręczne polowanie na tani prąd? Bez sensu

Można oczywiście codziennie sprawdzać ceny.

Otwierasz aplikację.

Patrzysz:

12:00 – tanio.

13:00 – jeszcze taniej.

18:00 – bardzo drogo.

I zaczynasz kombinować:

„Dobra, pralkę puszczę o 12:30.”

„Samochód podłączę później.”

„CWU może zagrzeję przed południem.”

Przez pierwszy tydzień nawet może być ciekawie.

Po miesiącu?

Nikt nie będzie codziennie układał życia pod wykres cen energii.

Od tego jest automatyka.

Home Assistant może dostać informację o cenach i sam wybrać najkorzystniejsze godziny.

A domownicy mają po prostu normalnie korzystać z domu.


Home Assistant może znać ceny energii

Home Assistant świetnie nadaje się do takiego zadania, ponieważ cena energii może być po prostu kolejną encją w systemie.

Tak samo jak:

temperatura,

produkcja PV,

stan baterii,

pobór domu,

obecność domowników.

Źródłem ceny może być integracja konkretnego sprzedawcy, API, dane giełdowe albo przygotowany sensor.

Dla przykładu wokół Pstryk powstało już kilka społecznościowych integracji Home Assistant pobierających ceny zakupu i sprzedaży energii, również z prognozą cen na kolejne godziny. Są to jednak community custom components, a nie oficjalne integracje Home Assistant Core, więc przed wykorzystaniem ich w docelowej instalacji warto sprawdzić aktualny stan projektu i API.

Home Assistant ma również oficjalną integrację Nord Pool pokazującą bieżące i przyszłe ceny dla obsługiwanych obszarów rynku, ale trzeba pamiętać, że bazowa cena giełdowa nie musi być identyczna z finalną ceną wynikającą z umowy konkretnego sprzedawcy – mogą dochodzić marże, podatki i inne elementy formuły cenowej.

I właśnie dlatego w dobrej automatyce nie sterujemy domem według przypadkowego wykresu z internetu.

Sterujemy według:

rzeczywistego modelu rozliczenia klienta.


Home Assistant wie, że prąd jest tani. Co dalej?

Tutaj pojawia się boneIO.

Home Assistant może być:

mózgiem zarządzania energią,

a boneIO:

fizyczną warstwą wykonawczą.

Sterownik boneIO Black komunikuje się z Home Assistantem przez MQTT i automatycznie zgłasza wejścia, wyjścia, rolety oraz sensory. Podstawowe funkcje skonfigurowane lokalnie w boneIO mogą przy tym nadal działać nawet wtedy, gdy Home Assistant jest restartowany.

Czyli możemy mieć bardzo zdrowy podział.

boneIO

podstawowe sterowanie domu,

przekaźniki,

wejścia,

styczniki,

czujniki,

sygnały techniczne,

lokalne zabezpieczenia.

Home Assistant

ceny energii,

prognozy,

PV,

magazyn,

EV,

HVAC,

logika ekonomiczna,

wybór najlepszych godzin.

Dom nie przestaje działać dlatego, że aktualizujemy Home Assistanta.

Ale kiedy HA działa – może zrobić dużo więcej.


Przykład 1 – samochód elektryczny ładuje się w najtańszych godzinach

To chyba najbardziej oczywisty przykład.

Wracasz z pracy o 17:00.

Podłączasz samochód.

Normalna ładowarka zacznie od razu pobierać:

7 kW,

11 kW,

albo nawet więcej.

A właśnie godziny wieczorne mogą należeć do najdroższych.

W inteligentnym domu samochód nie musi rozpocząć ładowania natychmiast.

Home Assistant wie:

samochód jest podłączony,

bateria ma 35%,

do rana potrzebujemy przynajmniej 80%,

dzisiejszej nocy mamy kilka godzin niskiej ceny.

System wybiera więc np. cztery najtańsze godziny przed 6:30.

I dopiero wtedy uruchamia ładowanie.

Ty robisz dokładnie jedną rzecz:

podłączasz kabel.

Resztę robi dom.


Przykład 2 – pompa ciepła i CWU

Tu robi się jeszcze ciekawiej.

Pompa ciepła jest jednym z największych odbiorników energii w nowoczesnym domu.

Jednocześnie dom posiada coś bardzo przydatnego:

bezwładność cieplną.

Podłogówka, wylewka i zasobnik CWU mogą w pewnym zakresie magazynować energię w postaci ciepła.

Załóżmy:

11:00–14:00 – energia bardzo tania.

18:00–21:00 – energia droga.

Zamiast grzać CWU dokładnie o 19:00, możemy przygotować je wcześniej.

Podobnie można w rozsądnych granicach przesunąć część pracy ogrzewania.

Jeżeli konkretna pompa wspiera:

SG Ready, Modbus, lokalne API albo odpowiedni sygnał sterujący

Home Assistant może wykorzystać tę możliwość.

I tutaj ważne zastrzeżenie:

nie sterujemy sprężarką pompy ciepła brutalnie poprzez odcinanie jej zasilania przekaźnikiem.

Automatyka powinna korzystać z przewidzianego przez producenta interfejsu:

SG Ready,

Modbus,

wejścia zezwolenia,

setpointów,

trybu komfort/eco.

Dobrze zaprojektowany smart home współpracuje z automatyką urządzenia, a nie z nią walczy.


Przykład 3 – magazyn energii

Taryfa dynamiczna i magazyn energii to naturalne połączenie.

Home Assistant może wiedzieć:

jaka jest cena energii teraz,

jakie będą ceny wieczorem,

jaki jest SOC magazynu,

ile produkuje PV,

jaka jest prognoza produkcji na jutro,

ile energii typowo zużywa dom.

Jeżeli w nocy cena jest wyjątkowo niska, a następnego dnia rano ma być wysoka, system może zdecydować:

ładujemy magazyn z sieci.

Później w drogich godzinach:

dom korzysta z baterii zamiast kupować drogi prąd.

Ale jeżeli jutro ma być pełne słońce i magazyn zaraz zostanie naładowany z PV?

Home Assistant może zdecydować:

nie kupujemy energii w nocy, zostawiamy miejsce na fotowoltaikę.

I właśnie dlatego proste:

cena < X → ładuj baterię

nie zawsze jest najlepszą automatyką.

Dobry algorytm patrzy szerzej.


Przykład 4 – fotowoltaika + taryfa dynamiczna

Fotowoltaika jeszcze bardziej zmienia sytuację.

Dom może jednocześnie znać:

produkcję PV,

zużycie,

ceny kupna,

ceny sprzedaży,

stan baterii.

Jeżeli energia jest tania albo pojawiają się ujemne ceny, może mieć sens zwiększenie autokonsumpcji właśnie w tym momencie.

Możemy wtedy:

dogrzać CWU,

naładować EV,

naładować magazyn,

uruchomić klimatyzację,

zwiększyć chłodzenie albo ogrzewanie budynku,

uruchomić inne odbiorniki, które mogą pracować elastycznie.

A jeżeli cena sprzedaży jest bardzo atrakcyjna?

W zależności od umowy i możliwości falownika można rozważać inną strategię magazynu.

To zaczyna przypominać mały:

Home Energy Management System.

Tylko że możemy zbudować go we własnym domu na Home Assistant.


Przykład 5 – klimatyzacja

Latem mamy podobną sytuację jak zimą z ogrzewaniem.

Dom ma bezwładność termiczną.

Jeżeli Home Assistant widzi:

bardzo tani prąd,

dużą produkcję PV,

prognozę wysokiej temperatury po południu,

może wcześniej delikatnie schłodzić budynek.

Nie chodzi o zrobienie z salonu chłodni.

Chodzi o przesunięcie części poboru z drogich godzin na tańsze.

Przykład:

13:00 – PV produkuje 8 kW i energia jest tania.

18:00 – PV prawie nie produkuje, a cena energii rośnie.

Lepiej wykonać część chłodzenia wcześniej.


Przykład 6 – bojler, grzałka, basen, sauna i inne odbiorniki

Tutaj automatyka jest jeszcze prostsza.

Jeżeli mamy odbiornik, którego praca może zostać przesunięta w czasie bez utraty komfortu, mamy idealnego kandydata do taryfy dynamicznej.

Może to być:

grzałka CWU,

pompa basenowa,

filtracja,

ogrzewanie basenu,

wybrane ogrzewanie elektryczne,

ładowanie urządzeń,

podgrzewanie bufora.

Home Assistant wybiera najlepsze okno cenowe.

boneIO może wykonać polecenie.

Przy większych obciążeniach oczywiście nie podłączamy wszystkiego bezpośrednio do małego wyjścia sterownika.

boneIO może wtedy sterować:

odpowiednio dobranym stycznikiem.

Czyli:

Home Assistant → boneIO → stycznik → odbiornik.

To jest normalna, profesjonalna architektura automatyki.


Przykład 7 – pralka i zmywarka

Tutaj trzeba podejść trochę inaczej.

Nie polecam robić automatyki:

„odetnij pralce zasilanie, a za trzy godziny je włącz”.

Nie każde urządzenie po powrocie napięcia rozpocznie cykl, a przerywanie zasilania podczas pracy może być zwyczajnie złym pomysłem.

Lepszym rozwiązaniem jest:

urządzenie posiadające integrację umożliwiającą zdalny start,

fabryczne opóźnienie startu,

albo odpowiednią funkcję producenta.

Home Assistant może wtedy poinformować:

najtańsze trzy godziny dzisiaj: 12:00–15:00

i albo automatycznie wystartować kompatybilne urządzenie, albo dać domownikowi prostą informację.

Nie wszystko musi być automatyzowane na siłę.


Skąd wiemy, ile dom naprawdę pobiera?

Tutaj znów świetnie pasuje boneIO.

boneIO Black obsługuje Modbus RTU oraz gotowe liczniki energii, m.in.:

Eastron SDM120,

SDM630,

ORNO OR-WE-517,

Socomec Countis

i inne urządzenia pomiarowe.

Czyli w rozdzielnicy możemy mieć licznik Modbus mierzący:

moc,

energię,

napięcia,

prądy,

zużycie poszczególnych faz.

Dane trafiają do systemu.

Home Assistant może je:

archiwizować,

pokazywać na wykresach,

wykorzystywać w Energy Dashboard,

używać w automatyzacjach.

I wtedy system nie działa na zasadzie:

„chyba mamy dużo poboru”.

Tylko widzi:

dom pobiera aktualnie 9,4 kW.


Możemy pilnować również mocy przyłączeniowej

To kolejny ciekawy scenariusz.

Wyobraź sobie:

ładowarka EV – 11 kW,

płyta indukcyjna – kilka kW,

pompa ciepła,

piekarnik,

sauna.

Wszystko uruchamia się jednocześnie.

Zamiast zwiększać moc przyłączeniową tylko dlatego, że teoretycznie wszystkie urządzenia mogą działać jednocześnie, można część odbiorów odpowiednio priorytetyzować.

Home Assistant widzi:

pobór domu zbliża się do ustalonego limitu.

Może wtedy czasowo:

zmniejszyć moc ładowarki,

wstrzymać grzałkę,

przesunąć pracę pompy basenowej.

Oczywiście funkcje krytyczne oraz komfort domowników mają wyższy priorytet.

To nazywa się:

load management.

I jest bardzo ciekawym zastosowaniem automatyki.


boneIO może działać również wtedy, kiedy HA się restartuje

To bardzo ważne.

Nie chcę projektować domu, w którym:

aktualizacja Home Assistanta = przestają działać przyciski.

Dlatego podstawowe funkcje domu możemy zostawić lokalnie w boneIO.

Producent boneIO Black oferuje obecnie również wbudowany Node-RED, dzięki któremu bardziej rozbudowana logika może działać bezpośrednio na sterowniku, bez udziału Home Assistanta.

Czyli:

światło,

rolety,

podstawowe funkcje ogrzewania,

lokalne zabezpieczenia

mogą działać niezależnie.

A Home Assistant dostaje zadania wymagające szerszego obrazu:

cena energii + PV + bateria + pogoda + EV + HVAC.

To bardzo dobry podział odpowiedzialności.


A co z Pstryk?

Post, który zainspirował ten artykuł, odnosił się między innymi do oferty Pstryk.

Pstryk jest przykładem sprzedawcy budującego ofertę właśnie wokół cen dynamicznych i zachęcającego klientów do przenoszenia poboru na tańsze godziny. Firma podkreśla też, że część dystrybucyjna rachunku pozostaje niezależna od dynamicznej ceny sprzedaży energii.

Wokół Pstryk istnieje już dość aktywna społeczność Home Assistant.

Powstały integracje HACS pokazujące między innymi:

aktualną cenę zakupu,

cenę sprzedaży,

ceny na kolejne godziny,

najtańsze okresy,

koszty i bilans energii.

Dodatkowo oficjalna integracja BleBox w Home Assistant obsługuje urządzenie Pstryk smartEnergyMeter, pozwalając odczytywać m.in. moc, energię, napięcie, prąd i częstotliwość.

To pokazuje bardzo ciekawy kierunek.

Sprzedawca dostarcza cenę.

Miernik dostarcza zużycie.

Home Assistant podejmuje decyzję.

boneIO ją wykonuje.


Taryfa dynamiczna bez automatyki vs taryfa dynamiczna z automatyką

Bez automatyki:

patrzysz na wykres,

zapamiętujesz godziny,

przekładasz ładowanie samochodu,

pamiętasz o CWU,

uruchamiasz urządzenia ręcznie.

Z automatyką:

dom robi to sam.

I właśnie dlatego moim zdaniem taryfy dynamiczne staną się naprawdę interesujące dopiero wraz z popularyzacją:

Home Energy Management System,

magazynów energii,

smart home,

inteligentnych ładowarek,

Home Assistanta.

Bo człowiek nie chce żyć według giełdy energii.

Automatyka może.


Jak może wyglądać inteligentny algorytm domu?

Najciekawszy system wcale nie musi pytać tylko:

czy prąd jest tani?

Może pytać:

jaka będzie cena za godzinę?

ile produkuje PV?

jaka jest prognoza pogody na jutro?

ile energii ma magazyn?

kiedy samochód musi być gotowy?

jaka jest temperatura CWU?

jaka jest temperatura w domu?

czy domownicy są obecni?

jaki jest obecny pobór mocy?

I dopiero na podstawie tych danych podejmować decyzję.

To jest już dużo więcej niż prosta automatyka.

To jest:

zarządzanie energią całego budynku.


Przykładowy dzień w takim domu

Godzina 06:00.

Samochód jest naładowany do 80%, bo system wykorzystał trzy najtańsze godziny nocy.

Godzina 10:30.

PV zaczyna mocno produkować.

Magazyn energii ładuje się.

Godzina 12:00.

Cena energii jest bardzo niska.

Home Assistant podnosi temperaturę CWU i pozwala pompie ciepła wykonać więcej pracy.

Godzina 13:30.

Magazyn osiąga wysoki SOC.

Uruchamia się kolejny elastyczny odbiornik.

Godzina 17:30.

Produkcja PV spada.

Cena energii rośnie.

Dom ogranicza pobór sieciowy.

Godzina 19:00.

Samochód zostaje podłączony.

Ale nie zaczyna ładowania.

Home Assistant już wie, że znacznie tańsze godziny będą później.

Domownik?

Nie musi robić nic.

I właśnie o to chodzi.


Czy taryfa dynamiczna opłaci się każdemu?

Nie.

Jeżeli praktycznie całe zużycie przypada na godziny wysokich cen i nie możemy go przesunąć, może być wręcz gorzej niż w prostszej taryfie.

URE wyraźnie ostrzega, że niewłaściwe korzystanie z cen dynamicznych może zwiększyć rachunki.

Dlatego przed zmianą umowy warto przeanalizować:

swój profil zużycia.

A najlepiej zastanowić się:

ile kWh dziennie jesteśmy w stanie realnie przesunąć?

Jeżeli mamy:

pompę ciepła,

samochód elektryczny,

magazyn energii,

PV,

klimatyzację,

CWU,

to potencjał robi się bardzo ciekawy.


Taryfa dynamiczna dotyczy tylko części rachunku

To również warto bardzo mocno podkreślić.

Cena energii to nie cały rachunek za prąd.

Pozostają między innymi opłaty związane z dystrybucją.

Pstryk również zwraca na to uwagę w swoich materiałach: dynamiczna cena dotyczy części sprzedażowej, natomiast dystrybucja jest rozliczana według taryfy operatora sieci.

Czyli:

ujemna cena energii

nie oznacza automatycznie:

cały prąd w tej godzinie jest za darmo.

Trzeba analizować finalny koszt zgodnie z konkretną ofertą.


I właśnie tutaj projekt smart home zaczyna być projektem energetycznym

Jeszcze kilka lat temu smart home kojarzył się głównie z:

„światło z telefonu”.

Dzisiaj zaczynamy mówić o znacznie większych rzeczach.

Smart home może zarządzać:

HVAC,

fotowoltaiką,

magazynem energii,

ładowaniem samochodu,

dynamiczną ceną energii,

mocą przyłączeniową,

autokonsumpcją.

I to jest kierunek, który moim zdaniem będzie coraz ważniejszy.


Dlatego przewody i komunikację trzeba przygotować już podczas budowy

Jeżeli chcemy za kilka lat optymalizować energię, instalacja musi dawać nam taką możliwość.

Warto wcześniej przewidzieć:

licznik Modbus,

komunikację do falownika,

komunikację do magazynu energii,

LAN do ładowarki,

przewód do pompy ciepła,

SG Ready,

Modbus RS485,

miejsce w rozdzielnicy,

styczniki,

zasilacze,

RACK,

Home Assistant,

boneIO.

Na etapie projektu koszt takiego przygotowania jest niewielki.

Po wykonaniu tynków?

Zaczyna się kombinowanie.


Home Assistant + boneIO to dla mnie bardzo mocna baza pod zarządzanie energią

Dlaczego lubię właśnie takie połączenie?

Bo mamy dwie rzeczy jednocześnie.

Stabilną automatykę przewodową

boneIO może obsługiwać fizyczne wejścia, wyjścia, czujniki, przekaźniki i Modbus.

Potężną warstwę integracyjną

Home Assistant może zebrać:

ceny energii,

PV,

magazyn,

EV,

HVAC,

pogodę,

prognozę,

zużycie,

obecność domowników.

I wszystko połączyć.

Nie jesteśmy zamknięci na jednego producenta falownika.

Nie musimy mieć magazynu tej samej firmy co ładowarka.

Nie musimy kupować pompy ciepła od producenta smart home.

Integrujemy to, co rzeczywiście pasuje do domu.


Chcesz przygotować dom pod taryfy dynamiczne i zarządzanie energią?

Jeżeli budujesz dom albo jesteś jeszcze przed instalacją elektryczną, to jest najlepszy moment.

Mogę przygotować kompletny projekt obejmujący:

elektrykę, automatykę, boneIO, Home Assistant, PV, magazyn energii, pompę ciepła, rekuperację, klimatyzację, ładowarkę EV, pomiary energii, Modbus, LAN, Wi-Fi, RACK oraz automatykę zarządzania zużyciem.

Nie chodzi o to, żeby kupić jak najwięcej „smart” urządzeń.

Chodzi o przygotowanie infrastruktury, dzięki której za kilka lat będziemy mogli zrobić:

„ładuj wtedy, kiedy jest tanio”

zamiast:

„włącz o 22:00, bo kiedyś wtedy była tańsza taryfa”.

To ogromna różnica.

📩 kontakt@domnapilota.pl

Podeślij rzuty domu i informacje o planowanej:

pompie ciepła,

fotowoltaice,

magazynie,

EV

oraz głównych odbiornikach.

Dobierzemy architekturę tak, żeby dom nie tylko był inteligentny.

Ma również wiedzieć, kiedy energia kosztuje najmniej – i umieć to wykorzystać.

Dodaj komentarz